





Zaledwie 3 dni po naszym ślubie, wybraliśmy się na wycieczkę o której od dawna marzyliśmy ...Tylko ja i mój mężuś....Nasz cel...Egipt...wymarzone i długo wyczekiwane wakacje...Jednak nie mogło być za pięknie....Żeby wylegiwać się na plażach i oglądać wspaniałe rafy trzeba jeszcze przeżyć lot...Siedziałam jak na szpilkach.To było najgorsze 4 godziny mojego życia. Cały czas miałam wrażenie, że samolot zaraz runie ...Nie mieliśmy nawet najmniejszych turbulencji, a moja wyobraźnie pracowała cały czas i wmawiałam sobie, że zaraz nas uprowadzą terroryści....Jednak wspaniały pobyt w Egipcie wynagrodził mi ten okropny lot i następnym razem, choć znów z wielkim strachem , chciałabym polecieć na jakieś słoneczne wakacje...
| W powietrzu |
Tematów: 2 Postów: 3 |
| Na wodzie |
Tematów: 1 Postów: 5 |
| Pod wodą |
Tematów: 1 Postów: 13 |
| Na ziemi |
Tematów: 3 Postów: 12 |
| Pod ziemią |
Tematów: 1 Postów: 4 |
~ Balbinka
~ sawickaiwona