PrzygodaZycia.pl » Na wodzie » Było piękne lato chodź czasem się wiało .....
Login:
Hasło:
pamiętaj mnie
Nie masz konta? Zarejestruj się!
Przypomnienie hasła »

Podziel się na:
zgłoś naruszenie!
Na wodzie: Było piękne lato chodź czasem się wiało .....
Autor: Balbinka
Dodano: 12.09.2009 godz.02:23
Ranking: Wrzesień


Wraz ze znajomymi umówiliśmy się na rybki, wędki gotowe, plecaki spakowane piwko schłodzone no nic tylko nad jeziorko ;) Droga na szczęście szybko minęła. Rozlokowaliśmy się na brzegu, robaczki na wędki z ochotą wskoczyły ( popływać chciały ;)), ognisko rozpalone, atmosfera podgrzana no to do roboty… czas operacyjny wraz ze spacerkiem 45min tym większa frajda, że już zaczynamy ;) wtem z drugiego brzegu dochodzą dziwne krzyki, ktoś świeci latarką po naszym brzegu od prawej do lewej i od lewej do prawej. Jednak co tam będziemy się kimś przejmować pewnie ktoś się bawi a niech się bawi i nam nie przeszkadza ;) ….
Wtedy uświadomiliśmy sobie, że ten ktoś do nas płynie bardzo cichutko łódeczką kto to ???? a co tam nic złego nie robimy …. „ej wy tam na brzegu stać nie ruszać się” zabrzmiało groźnie.
Wtedy powoli zaczęło do nas docierać, że tak do końca to nie możemy tam przebywać przecież nikt z nas niema podbitej karty wędkarskiej na tamten rok (teraz mamy – ale nie korzystamy ): ), rozpaliliśmy ognisko choć no niewolno no … ( ale miejsce wyznaczone jest – przez ludzi (: ), tak dodając jedno do drugiego niestety po długim namyśle postanowiliśmy uciec, …….ale nie nie, pełna kultura mimo to, że ten ktoś był już zaledwie ok. 8m od nas zagasiliśmy ognisko i dopiero wtedy ruszyliśmy w siną dal…… Uciekaliśmy dokładnie tą samą drogą, którą szliśmy w tamtą stronę ale uwierzcie była jakby dwa razy dłuższa. Nieuwaga zmęczenie albo niedotlenienia z wysiłku spowodowała, że powiedzenie „kto drogę skraca do domu nie wraca”, miało by sens. W trakcie naszego wieczornego joggingu z lekka się rozdzieliliśmy i no niestety reagowaliśmy tylko na komendy w prawo, w lewo, prosto, uwaga korzeń- ponieważ było tak ciemno. Zapomniałam dodać, że przez szybkie gaszenie ogniska nie zdążyliśmy się spakować więc każdy chwycił co było bliżej i biegł przed siebie. Pod koniec leśnej ucieczki padło hasło w lewo, więc wszyscy w lewo wszystkim się udało tylko biedna Balbinka wpadła prosto w krzaki ale nie sama z trzema niezłożonymi wędkami ;( żyłki się wplątały i co tu robić …. biec i zostawić sprzęt czy ratować też fanty… Powiem krótko oddech tych panów co nas gonili dodał skrzydeł dwa ruchy w przód dwa w tył i się udało żyłki zerwane, poplątane, spławiki pogubione ale za to Jacuś ma w domu swoją żonę.
To był nasz wspólny pierwszy i ostatni raz na rybach ciekawe dlaczego … ;)
Wierzcie mi to była przygoda życia ;)

 

 Ps. Tylko trzy zdjęcia z owego wieczoru ponieważ mieliśmy robić na miejscu i w drodze powrotnej jednak nie wyszło, za szybko nią wracaliśmy ;) dorzucam za to piękny Bukowy las za dnia ;)


Jeszcze szczęśliwi na myśl o relaksie ... ;)

dymek na pomoście no i do dzieła...

piękny liściasty las bukowy widziany za dnia

wąwóz którym uciekaliśmy ciemną nocą;) ..

ślicznie prawda ;) ..

słynne jeziorko ;) ..

czory dwa ;)

Średnia ocena: 3.68
Zaloguj się aby ocenić tę przygodę
Podziel się na:

Dodaj swój komentarz!
Treść:

Przepisz kod z obrazka:
   ale się usmiałem. Balbinka nie...12.09.2009 09:27
~ sawik
   super super !...12.09.2009 18:58
~ sawickaiwona
   Oj Balbinko moja kochana - było jeszcze...13.09.2009 20:46
~ barber44
   BALBINKA TRZYMAJ...16.09.2009 13:17
~ swojska
   ALE CZAD...16.09.2009 13:20
~ swojska
   Łobuziara:-P...19.09.2009 20:11
~ darusia
   Łobuziara:-P...19.09.2009 20:11
~ darusia


Aktualnie żadna przygoda nie otrzymała wymaganej ilości ocen, aby znaleźć się w rankingu!
Ilość wymaganych ocen to 10.
W powietrzu Tematów: 2
Postów: 3
Na wodzie Tematów: 1
Postów: 5
Pod wodą Tematów: 1
Postów: 13
Na ziemi Tematów: 3
Postów: 12
Pod ziemią Tematów: 1
Postów: 4
Stambuł - wrota Azji
Paintball - bitwa dużych chłopców